warstw.ai kontakt@warstwai.plNapisz

Zamówienia z maili do Excela albo programu

Dla hurtowni, producentów i firm, w których zamówienia przychodzą mailem i ktoś je codziennie przepisuje.

Dlaczego przepisywanie zamówień z maili jest kosztowne

Stali klienci zamawiają w treści maila, w załączniku PDF albo we własnej tabelce w Excelu. Ktoś czyta każdą wiadomość, przepisuje indeksy i ilości do arkusza albo programu i pilnuje, żeby nic nie zginęło.

Pomyłki w indeksie albo ilości wychodzą zwykle dopiero przy kompletacji. A gdy ta osoba jest na urlopie, zamówienia czekają.

Do tego dochodzi wiedza w głowie jednej osoby: który klient zamawia w kartonach, a który w sztukach, kto pisze skrótem, a kto pełną nazwą. Gdy tej osoby nie ma, zamówienia czekają albo trafiają do arkusza z błędami.

Jak to działa i na co uważać, krok po kroku opisujemy w artykule Jak przenieść zamówienia z maili do Excela: kroki i pułapki. Tutaj jest usługa: co zrobimy, co dostajesz i ile to kosztuje.

Przykład danych przed i po

Skrzynki: Gmail, Outlook i Microsoft 365, poczta w hostingu (IMAP). Załączniki: PDF, XLSX, CSV. Cel: Arkusze Google, Excel, BaseLinker (Base), sklep albo plik importu do programu magazynowego, np. Subiekta. Przy swobodnie pisanych mailach pomaga AI, ale wynik zawsze przechodzi kontrolę indeksów.

Dane przykładoweprzed → po

Wejście · mail

Od: zakupy@budmar-przyklad.pl
Temat: zam. 43/10

Prosimy: 12 szt KOL-PEX16, 4 szt ZAW-K12
dostawa czwartek, ul. Polna 3

Wyjście · arkusz „Zamówienia”

KlientIndeksIlośćStatus
BudmarKOL-PEX1612gotowe
BudmarZAW-K124gotowe

Jak zamówienia z maili trafiają do arkusza

Najpierw krótka pisemna ocena: czy to się opłaca i czego potrzebujemy. O co zapytamy: jak wyglądają zamówienia od kilku klientów, ilu jest stałych klientów, dokąd mają trafiać i jak oznaczacie indeksy.

  1. Skrypt regularnie sprawdza wybraną skrzynkę albo folder z zamówieniami.
  2. Z treści i załączników wyciąga klienta, indeksy, ilości i termin dostawy.
  3. Indeksy porównuje z listą produktów, a nietypowe ilości z tym, co klient zwykle zamawia.
  4. Pewne zamówienia trafiają do arkusza, sklepu albo pliku dla programu magazynowego. Niejasne dostają status „do sprawdzenia” z linkiem do maila.

Na co uważać przy automatyzacji zamówień z maili

  • Odpowiedź klienta w tym samym wątku może zawierać stare zamówienie w cytacie. Automat musi czytać tylko nową część wiadomości.
  • Klient zamawiający „to samo co ostatnio” albo zmieniający ilość w kolejnym mailu to przypadki do sprawdzenia przez człowieka, nie do zgadywania.
  • Ten sam mail przetworzony dwa razy nie może tworzyć dwóch zamówień. Każdy wiersz ma link do maila, z którego powstał.

Co dostajesz przy zamówieniach z maili

  • zamówienia w arkuszu albo programie bez przepisywania
  • status „do sprawdzenia” dla wszystkiego, co niepewne
  • testy na Twoich prawdziwych zamówieniach przed odbiorem

Kiedy to się opłaca, a kiedy nie

Opłaca się, gdy zamówień jest kilkadziesiąt tygodniowo od stałych klientów. Przykładowa diagnoza pokazuje, jak to liczymy: 4 godziny przepisywania tygodniowo mogą zmienić się w ok. 30 minut sprawdzania.

Nie opłaca się przy kilku zamówieniach tygodniowo, każdym w innym układzie. Wtedy lepszy jest formularz zamówienia niż czytanie maili.

Ile kosztuje automatyzacja zamówień z maili

Zamówienia z maili do arkusza albo programu: od 1 490 zł, 1–2 tygodnie. Pozycje z maili i załączników same trafiają do arkusza lub programu. Niejasne zamówienia dostają status „do sprawdzenia”. Zobacz w cenniku.

Zanim napiszesz, możesz to sprawdzić sam: demo „Ręcznie kontra automat” działa w przeglądarce, na fikcyjnych albo własnych danych.

Pytania o zamówienia z maili

Czy to zadziała, gdy każdy klient pisze inaczej?

Stali klienci zwykle piszą powtarzalnie i to wystarcza. Zamówienia w nietypowym układzie trafiają do sprawdzenia, a nie do arkusza jako gotowe.

Używacie do tego AI?

Tylko tam, gdzie naprawdę pomaga, np. przy swobodnie pisanych mailach. Wynik zawsze przechodzi przez sprawdzenie indeksów i ilości.

Jak sprawdzić, czy to ma sens u mnie?

Demo „Ręcznie kontra automat” pozwala przepisać 5 zamówień ze stoperem i policzyć, ile godzin w roku zajmuje to w Twojej firmie.

Czy to działa z załącznikami PDF?

Tak, jeśli PDF ma tekst, a nie tylko zeskanowany obraz. Skany też da się odczytać, ale wtedy więcej pozycji trafia do sprawdzenia.

Co z zamówieniami przez telefon?

Nie obejmujemy ich automatycznie. Można je dopisywać ręcznie do tego samego arkusza, żeby wszystko było w jednym miejscu.

Czy klienci muszą zmieniać sposób zamawiania?

Nie. Cały sens jest w tym, żeby pisali tak jak dotąd, a porządek robi się po Twojej stronie.

Opisz, jak to wygląda u Ciebie.

Kilka zdań i przykładowy plik wystarczą. W dni robocze odpowiadamy w ciągu kilku godzin.